wtorek, 12 kwietnia 2011
Pozytywny test maszyny
Wracaliśmy z jakiejś wielkiej wyprawy w górach, gdzie mieliśmy przetestować moje urządzenie. Była to spora konstrukcja. Na ramie ok. 5x3m była rozpięta gruba niebieska folia, poprzybijana zszywkami tapicerskimi. Na środku znajdowała się połówka rury, średnicy kilkudziesięciu cm. Była ona wykonana z blachy perforowanej i ewidentnie podłączona do prądu. W środku tej rury biegła biała, gruba elektroda, od której raz po raz strzelały cienkie iskry w kierunku blachy. Nie wiem co to urządzenie miało robić, ale chyba spełniło swoją rolę, ponieważ wokół panowała atmosfera radości i dobrze wykonanego zadania. Wszyscy siedzieli na drabinach, śmiali się i podziwiali konstrukcję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz